Rozdział 02 z 13

Problem zgody w neurologii elektywnej

Nikt nie kwestionuje zgody, gdy maszyna przywraca utraconą rękę. Problem zaczyna się cal dalej, gdzie naprawa staje się wyborem, a organ dokonujący wyboru jest tym, co jest zmieniane.

Mit · Wyrocznia delficka/Esej 02 · Wersja robocza v1/5 plansz
I

Opary i wiersz

Nikt nie kłóci się o zgodę, gdy maszyna przywraca sparaliżowanemu człowiekowi rękę.

Trzymaj się tego, ponieważ argument w tym eseju nie dotyczy tego człowieka i nigdy nie będzie. Problem zaczyna się cal za nim, gdzie urządzenie przestaje oddawać to, co zostało utracone, a zaczyna dodawać to, czego nigdy nie było. Słowem na ten cal jest „elektywny”, i jest to najniebezpieczniejsze słowo w tym rozdziale. W momencie, gdy zmiana w mózgu staje się wyborem, a nie naprawą, jest to wybór dokonany w odniesieniu do organu, który dokonuje wyboru. Nie możesz wyjść poza ten organ, aby o nim decydować. Nie ma czystego pomieszczenia.

Zejdź najpierw w ciemność pod świątynią.

W Delfach znajdowała się komnata pod podłogą, adyton, szczelina w skale, i kobieta na trójnożnym stołku ustawionym nad szczeliną. Ze skały wydobywał się opar. Geolodzy, którzy wrócili na to miejsce, twierdzą, że był to etylen, lekki słodki gaz używany kiedyś do usypiania pacjentów (główne przypuszczenie; uczeni wciąż się spierają). Oddychała nim, aż ściana między nią a bogiem stopniała do niczego, a potem przemówiła. Ale to, co mówiła, nie było tym, co generał zabrał do domu. Na skraju światła lamp stali kapłani, którzy wzięli jej surowe, zniekształcone wypowiedzi i uformowali je w wiersz wystarczająco czysty, by można było na nim działać. Dwie rzeczy są prawdziwe dla tego pomieszczenia jednocześnie. Przesłanie z zaświatów dociera tylko przez ludzki układ nerwowy celowo zmieniony, aby je przyjąć. I ktoś inny niż ten, kto je otrzymał, decyduje, co ono oznaczało.

Przesłanie z zaświatów dociera tylko przez ludzki układ nerwowy celowo zmieniony, aby je przyjąć.
Problem zgody · adyton
II

Szybko, tanio, rutynowo

Teraz ten rok, i ani słowa o świątyni.

Firma umieściła swoje urządzenie w czaszkach ponad dwudziestu osób w kilku krajach, a każdy odbiorca to przypadek medyczny: ktoś, kto nie mógł się poruszać lub nie mógł widzieć, odzyskał część tego, co zabrała choroba. Te historie są prawdziwe i nie będę ich tanio wykorzystywał. Człowiek, który po latach bezruchu porusza kursorem myślą i płacze. Pozostaw to nietknięte. Ale posłuchaj, co ta sama firma mówi dalej. Produkcja na dużą skalę. Operacja tak zautomatyzowana, że ledwo potrzebuje chirurga. Na innym kontynencie państwo angażuje się w ten sam wyścig, ponieważ technologia taka nie pozostaje w miejscu; zakaż jej w jednej stolicy, a zmieni adres. Szybko, tanio i rutynowo opisuje procedurę, która nie pozostanie w szpitalu. Człowiek, który przywraca mowę niemym, buduje, czy tego chce, czy nie, drogę, którą wjedzie era elektywna. A daleki koniec tej drogi, bezpośrednie połączenie między korą a chmurą, jest już teraz zapowiadany na połowę następnej dekady.

III

Kanał z właścicielem

Oto kształt pod świątynią i salą operacyjną. To jeden kształt.

Wyrocznia była nadzorowanym interfejsem. Człowiek dotykał zaświatów, a instytucja stała między surowym sygnałem a światem, decydując, co wolno mu znaczyć. Połączenie neuronowe ponownie otwiera to ułożenie i podwaja problem zgody: dwa problemy w jednym płaszczu. Pierwszy jest prosty: czy osoba może wyrazić zgodę na zmianę organu, który wykonuje akt wyrażania zgody? Drugi jest własny dla wyroczni, starszy i dziwniejszy. Gdy twoja kora jest w sieci, czyi kapłani teraz weryfikują sygnał? Połączenie między umysłem a chmurą nie jest prywatną zdolnością, którą posiadasz. To kanał, a kanał ma właściciela na drugim końcu. Pythia przynajmniej widziała kapłanów stojących w pomieszczeniu.

Mogę o to zapytać bez pogardy, ponieważ celowo zmieniłem swój własny układ nerwowy, aby dotrzeć do sygnału poza zwykłym zasięgiem. Siedziałem w ceremoniach zbudowanych dokładnie w tym celu, przyjmowałem chemię do mojego ciała na jedną noc i czułem różnicę między myślą, która jest moja, a rzeczą, która przechodzi przeze mnie i znika do rana. Więc prawdziwe pytanie nie brzmi, czy zmienianie umysłu jest złe. Ludzie robili to w świątyniach, dżunglach i na parkietach tanecznych tak długo, jak długo istnieli ludzie; kapłan, którego nie lubimy, to ten, który stoi między nami a tajemnicą. Pytanie dotyczy różnicy między pnączem lub oparami, które przyjmujesz na jedną noc i oddajesz o świcie, a kanałem zainstalowanym na całe życie, którego nie posiadasz. Jedno to drzwi, przez które przechodzisz i wracasz. Drugie to drzwi, które pozostają otwarte, a ktoś inny trzyma framugę.

IV

Dar i próg

Przejdź poza prywatność. Prawdziwe rozwidlenie jest głębsze niż nadzór. Nie jest między rozszerzonymi a resztą. Jest między ludźmi, których wewnętrzny głos jest całkowicie ich własny, a ludźmi, których wewnętrzny głos jest częściowo wynajęty. Kiedy przypominanie, obliczanie, a nawet płynność mogą być strumieniowane do umysłu na żądanie, osoba rozszerzona nigdy więcej nie jest sama w swojej głowie, a samotność jest jej sprzedawana jako cecha. To się kumuluje: umysł z przepustowością szybciej nabywa następne ulepszenie, więc dystans między dwoma rodzajami wnętrza poszerza się każdego roku. Potem najciemniejszy zwrot. Pierwsze dzieci wychowane z interfejsem w czaszce nigdy nie zaznają niepośledniej myśli, za którą mogłyby tęsknić. Nie mogą opłakiwać ciszy, której nigdy im nie dano. To zgoda przez pełnomocnika: wybór dotyczący najgłębszego wnętrza osoby, dokonany przez kogoś innego, zanim ta osoba mogła odmówić. Ta sama struktura co wybieranie cech nienarodzonych, docierająca przez czaszkę zamiast nasienia. Zapamiętaj to. To nadejdzie później.

A potem wróć do światła, do jednej osoby.

Odbiorca, prawdziwy duchem, jeśli nie z imienia, poruszający kursorem myślą po raz pierwszy od lat, płaczący z radości, która jest całkowicie zasłużona. Zachowaj tę radość. Następnie postaw obok niej, nie rozwiązując tego, prosty fakt, że drzwi, które przywróciły tej osobie jej ciało, są drzwiami, przez które era elektywna przejdzie za nimi. Przepaść w Delfach była jednocześnie raną w ziemi i ustami boga. Połączenie jest jednocześnie uzdrowieniem i progiem. Nie zamknę luki między tymi dwoma rzeczami, ponieważ ona się nie zamyka. Zostawię cię stojącego w drzwiach, co jest celem całego rozdziału, abyś decydował.

Jest między ludźmi, których wewnętrzny głos jest całkowicie ich własny, a ludźmi, których wewnętrzny głos jest częściowo wynajęty.
Problem zgody · prawdziwe rozwidlenie